Aktualności

Bilety na pokazy "Bożego Ciała" w Kinie POSK-u

Bilety na pokazy "Bożego Ciała" w Kinie POSK-u

Szczegóły dotyczące sprzedaży biletów na pokazy w czwartek 17/10 i sobotę 19/10

Wrzesień 2019 w POSK-u

Wrzesień 2019 w POSK-u

przegląd najważniejszych wydarzeń

Jawnuta w POSK-u!

Jawnuta w POSK-u!

Porywająca premiera w ramach obchodów Roku Moniuszkowskiego

Wystawa "Outlook: No Return" w Galerii POSK

Wystawa "Outlook: No Return" w Galerii POSK

w ramach festiwalu Insiders/Outsiders

Prace w kotłowni POSK-u zakończone

Prace w kotłowni POSK-u zakończone

Instalacja nowych bojlerów znacząco zmniejszy koszty zużycia gazu!

Joanna Młudzińska, Przewodnicząca POSK-u nowej kadencji:

Joanna Młudzińska, Przewodnicząca POSK-u nowej kadencji:

"Najważniejsze wyzwanie, to dotarcie do osób, które dotychczas nie angażowały się w POSK”

Oświadczenie

Oświadczenie

- do wiadomości członków POSK-u

Zobacz koniecznie!

POSK za sobą ma już otwarcie wystawy poświęconej plakatom Solidarności,koncert ballad z okresu podziemia lat 70. i 80. i dyskusję w Sali Teatralnej.

Otwarcie wystawy „Solidarność – legenda wiecznie żywa” było chyba najburzliwszą inauguracją pokazu sztuki, jaka odbyła się w murach poskowej galerii. Również jedną z najbardziej tłumnych - znakomitą porcją ponad stu plakatów, głównie z okresu pamiętnych czerwcowych wyborów 1989 roku.

Trudno posłużyć się tu innym tytułem, niż po prostu „zobacz koniecznie”, ponieważ tak dobrej, autentycznej sztuki ulicy, sztuki powstającej na gorąco, z najprawdziwszej emocji, rzadko ogląda nie tylko galeria w POSK-u, tylko galeria w ogóle. Bo same już okoliczności powstawania tych plakatów były przecież nie zwyczajne i chyba odległe od tradycyjnych obyczajów tworzenia. Powstawały po domach, na prostych drukarkach, na kiepskim papierze, w dwóch, góra trzech kolorach, głównie czerni i czerwieni. Obklejano nimi mury, ściany domów, słupów ogłoszeniowych, przykościelnych tablic. Trwały na swoim miejscu kilka godzin, do momentu, gdy zerwał je milicjant, czy nadgorliwy członek upadającej partii. Zachęcały do głosowania w pierwszych wolnych wyborach do parlamentu.

– Po całej Polsce jeździłam, by je ocalić, by przetrwały chociaż pojedyncze egzemplarze, dla pamięci przyszłych pokoleń – opowiadała mi Joanna Fabisiak, która rzeczywiście ocaliła przed zniszczeniem kilkaset różnych plakatów, a teraz pokazuje je nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami. Kiedy nie jeżdżą, znowu obwieszczając moment wybijania się Polski na demokrację, leżą w skrzyniach. Nie mogą być zwinięte w rulon, gdyż naklejone są na metalowe płyty. Innej kampanii wyborczej wtedy prawie nie było: spotkania organizowane przez Komitety Obywatelskie z kandydatami na posłów i plakaty. Dokładnie te zebrane i przywiezione dzisiaj przez państwa Fabisiak do naszego ośrodka.

solid1.jpgAbsolutna większość plakatów zawiera oczywiście napis „Solidarność”. Krótką, ale jakże wymowną jego historię opowiedziała pani poseł we wstępie do „Kroniki Jubileuszowej”, która stanowi edukacyjny dodatek do kampanii świętowania 30-lecia tego największego ruchu społecznego w Europie. Pani Fabisiak pisze: „Autorem napisu był 29-letni artysta plastyk Jerzy Janiszewski. Od początku strajku stał w tłumie, obserwując ludzi pod stoczniową bramą i myślał nad znakiem charakterystycznym dla strajkujących. Ludzie, wspomina Staniszewski, nie popychali się, nie cisnęli, ale jakby wzajemnie, solidarnie się podpierali. Pochylone i jakby wspierające się wzajemnie litery artysta uznał za adekwatne do wyrażenia relacji łączących ludzi „Solidarności”. Kampania była więc monotematyczna. Kandydaci wpisywali na plakatach najważniejsze słowo – Solidarność, odmieniając je przez wszystkie przypadki. Niektórzy mieli jeszcze zdjęcie z Lechem Wałęsą. Jednak nawet te skromne materiały promocyjne były konsekwentnie niszczone przez milicję. Pragnąc ocalić od zapomnienia dni gorącej walki wyborczej gromadziłam ulotne jak wolność plakaty. W Krakowie, wraz z 11-letnim synem poszukiwaliśmy oryginalnych artystycznie materiałów wyborczych. Nie byliśmy sami. Spotykaliśmy milicjantów, którzy mieli rozkaz je zrywać. Krzyczeliśmy wtedy „Solidarność nie do zdarcia” albo „Łapy precz od Solidarności” i uciekaliśmy.”

solid2.jpgZanim w sobotę tłumy gości i zainteresowanych ledwo zmieściła przestrzeń galerii, rozmowy i spotkania odbywały się w holu ośrodka. Tam też w pewnej chwili podszedł do grupy ludzi, w której byli organizatorzy obchodów, pan Mazurkiewicz, który od wielu lat zbiera solidarnościowe znaczki pocztowe. Przyszedł pokazać mały fragment swoich zbiorów, jeden czy dwa klasery, przez chwilę rozmawiał też z panią poseł, jak kolekcjoner, z kolekcjonerem.

Wystawę będzie można jeszcze oglądać przez kolejne dwa tygodnie, do 6 marca. Obszerne zbiory solidarnościowych pamiątek można obejrzeć przez cały rok w Bibliotece Polskiej POSK.

Tekst i fot. Elżbieta Sobolewska