Aktualności

Zbigniew Namysłowski Quintet w POSK-u!

Zbigniew Namysłowski Quintet w POSK-u!

W programie kompozycje Namysłowskiego i Komedy

Jubileusz teatru Syrena

Jubileusz teatru Syrena

Otwarcie historycznej wystawy i specjalna premiera!

60 lat przygód z Syreną!

60 lat przygód z Syreną!

- specjalna historyczna wystawa oraz premiera sztuki „Koziołek Matołek – przygody z Syreną”

Bilety na pokazy "Bożego Ciała" w Kinie POSK-u

Bilety na pokazy "Bożego Ciała" w Kinie POSK-u

Szczegóły dotyczące sprzedaży biletów na pokazy w czwartek 17/10 i sobotę 19/10

Wrzesień 2019 w POSK-u

Wrzesień 2019 w POSK-u

przegląd najważniejszych wydarzeń

Jawnuta w POSK-u!

Jawnuta w POSK-u!

Porywająca premiera w ramach obchodów Roku Moniuszkowskiego

Nowe_okna_w_Sali_Malinowej_-_fot._Bartomiej_Nowak.jpgx_692.jpg

Nowe okna w Sali Malinowej - fot. Bartłomiej Nowak
 

„Wszystko odbywa się bez większych problemów”

Etap prac przygotowawczych pod budowę nowych mieszkań przy 3RA dobiega właśnie końca i jak do tej pory wszystko przebiega pomyślnie i terminowo. Ekipa budowlana pracuje już nad wylewem betonu na placu na którym zostanie wzniesiony nowy budynek.

„Zabudowa pustego placu przy 3 Ravenscourt Avenue w celu stworzenia mieszkań pod wynajem to ostatnia i niezmiernie ważna inwestycja dla Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego” mówi Prezez POSK-u Wojciech Tobiasiewicz. „Jest ona częścią serii inwestycji POSK-u mających na celu zabezpieczenie stabilności finansowej Ośrodka na przyszłe lata i, co za tym idzie, umożliwienie szerszego realizowania celów dla których Ośrodek został powołany, czyli działalności społeczno-kulturalnej.”

Można już zobaczyć, że oszklenie tarasu znajdującego się przy restauracji Łowicznka zostało usunięte i została tam postawiona ściana, a w ścianie głównej sali restauracyjnej pojawiły się nowe, duże okna. Piętro wyżej, w Sali  Malinowej, okna również zostały przeniesione na inną ścianę i jest ich teraz więcej, co trochę rozjaśniło tę salę, oraz zainstalizowano tam nową klimatyzację. A niebawem, zaraz za wjazdem do garażu POSK-u, znajdzie się nowa rampa na dostawy. Wiele obaw towarzyszyło kwestii rozmiaru hałasu, jaki prace budowlane będą generować w budynku.

Zwróciłem się z prośbą o komentarz na ten temat do Bartłomieja Nowaka, Kierownika Domu, który powiedział: „obawiałem się, że mogło być dużo gorzej niż było. Najtrudniejszy okres związany z pracami miał miejsce od 16 października do 20 listopada, kiedy to wykonywane były wszystkie najgłośniejsze roboty, jak n.p. rozbijanie betonu i dachu w starym pomieszczeniu firmy Kasa. Na szczęście, wszysto odbyło się bez większych problemów, a nasi lokatorzy i stali użytkownicy nie musieli, z małymi wyjątkami, być przenoszeni do innych sal. Było oczywiście kilka dni, kiedy było naprawdę głośno, ale staraliśmy się wykonywać te prace bardzo szybko i w godzinach rannych, kiedy naszych użytkowników jeszcze w budynku nie było . Dwa lub trzy razy zdarzyły się skargi na dość mocny hałas, ale wtedy po prostu pracownicy przerywali prace do momentu, kiedy można było je wznowić.”

Istnieją plany, aby wspomnianą wcześniej Salę Malinową poddać całkowitemu remontowi, co, jak przewiduje Bartłomiej Nowak, może się wydarzyć już w niezbyt odległej przyszłości: „wiąże się to oczywiście z kosztami, ale na pewno jest to w planach. Taras, który znajduje się nad Salą Malinową,  niestety przecieka w kilku miejscach. Zadanie to będzie musiało być odłożone do momentu gdy powstanie planowane tam atrium, a więc zadaszenie tego tarasu. Najpierw jednak będziemy musieli spojrzeć na różnego rodzaju przepisy i zagadnienia związane z health & safety, które muszą być rozwiązane, jak n.p. drogi ewakuacji przeciwpożarowej.”

Najbardziej widoczne są efekty dotychczasowych prac budowlanych w Łowiczance, której główna sala, dzięki nowym dużym oknom stałą się jaśniejsza i nabrała przyjemniejszejszego charakteru. Zbiegło się to z remontem sali barowej przy restauracji, a następnie całej Łowiczanki, który przeprowadził prowadzący restaurację Antoni Szymankiewicz wraz z żoną Iwoną. Obecnie Łowiczanka robi wrażenie stylowym, jasnym i przytulnym wystrojem zarówno w sali barowej jak i restauracyjnej i ustawicznie zbiera zasłużone pochwały i komplementy od klientów.

Nowy_przyjemny_wystrj_owiczanki_-_fot._Ryszard_T._Obajas.jpg_POSK_WEB.jpg

Nowy, przyjemny wystrój Łowiczanki - fot: Ryszard T. Obajas

Udało mi się zamienić kilka słów z prowadzącymi Łowiczankę Antonim i Iwoną na temat dokonanaych zmian: „obydwa nasze bary wymagały naprawy, co zrodziło pomysł na remont. Stwierdziliśmy, że był to dobry moment. Mamy znajomego architekta w Trójmieście, skąd pochodzimy: Krystian Rassmus jest autorem wystroju wielu trójmiejskich restauracji. Odwiedził nas jesienią ubiegłego roku, później przyjechał na pomiary i w styczniu zrobił projekt. Wybieraliśmy meble, docieraliśmy szczegóły, aż w lipcu przyjechał cały samochód z przyczepą i z 5 osobową ekipą, a my byliśmy troszkę przerażeni rozmiarem tego wszystkiego, bo jak to rozładowali, to wydawało nam się, że pół POSK-u będziemy meblować (śmiech)! Chcieliśmy, żeby nasza restauracja była przytulniejsza, i tak też się stało! Zaczęliśmy remont w lipcu, w miedzyczasie była przerwa wakacyjna, jeszcze nie wszystko skończyliśmy, prace trwają! Łowiczanka była przez cały czas otwarta, nawet podczas wstawiania nowych okien, bo panowie przygotowali specjalne ścianki-kamuflarze i prace odbywały się za nimi. Musimy powiedzieć, że poszło to bardzo sprawnie.”

Pytam, czy są zadowoleni ze ze wszystkich zmian, a szczególnie z nowych okien w nowym miejscu? Antoni odpowiada, że „generalnie - jak to się mówi - nie jest tak źle, jak myślałem, że będzie!”, a Iwona dodaje: „przed remontem było chyba dużo obaw, nie wiedzieliśmy jak to wszystko będzie wyglądało... Teraz chcemy pomyśleć o tej ściance widocznej za oknem, o ile możemy mieć na to wpływ. Dobrze by było ją przemalować na jasno, może ktoś namalowałby na niej jakieś rośliny, to poprawiłoby widok. No i po nowym roku zdecydowanie chcemy dokończyć zmiany wystroju w restauracji. Chcemy, aby młodzi Polacy, którzy przyjdą tutaj ze swoimi znajomymi, mogli się pochwalić tym miejscem, żeby nie czuli się jak w miejscu o takim, trochę, charakterze z poprzedniego stulecia - a takie były wcześniej odczucia. Byliśmy przekonani o słuszności remontu, już jest dużo przytulniej, i cieszy nas to, że klienci to potwierdzają.”

Na koniec rozmowy pytam o fakt powiększenia restauracyjnej kuchni. Oboje reagują z uśmiechem: „tak, to bardzo miły temat! Przyczyni się to przede wszystkim do wzrostu komfortu pracy i do lepszej organizacji pracy. Mieliśmy bardzo mało miejsca i musieliśmy zbiegać po produkty na dół do magazynu, teraz będzie zupełnie inaczej. Nasza kuchnia powiększyła się o 17 m2. Jak na Londyn i przeciętną większość tutejszych kuchni, jest to ogromna, fantastyczna zmiana! Nowi kucharze, gdy przychodzą po raz pierwszy, są mile zaskoczeni, że jest to miejsce komfortowe do pracy – jest duże i ma okna! Owszem, wymaga to remontu, kafelki czasami odpadają, ale miejsce czeka na ten swój ostateczny kształt.”

Zachęcam wiec wszystkich czytelników do odwiedzenia „nowej” Łowiczanki, która teraz uwodzi gości nie tylko wyborną kuchnią, ale także atrakcyjnym, przytulnym wystrojem!

Tomasz Furmanek