Aktualności

Bilety na pokazy "Bożego Ciała" w Kinie POSK-u

Bilety na pokazy "Bożego Ciała" w Kinie POSK-u

Szczegóły dotyczące sprzedaży biletów na pokazy w czwartek 17/10 i sobotę 19/10

Wrzesień 2019 w POSK-u

Wrzesień 2019 w POSK-u

przegląd najważniejszych wydarzeń

Jawnuta w POSK-u!

Jawnuta w POSK-u!

Porywająca premiera w ramach obchodów Roku Moniuszkowskiego

Wystawa "Outlook: No Return" w Galerii POSK

Wystawa "Outlook: No Return" w Galerii POSK

w ramach festiwalu Insiders/Outsiders

Prace w kotłowni POSK-u zakończone

Prace w kotłowni POSK-u zakończone

Instalacja nowych bojlerów znacząco zmniejszy koszty zużycia gazu!

Joanna Młudzińska, Przewodnicząca POSK-u nowej kadencji:

Joanna Młudzińska, Przewodnicząca POSK-u nowej kadencji:

"Najważniejsze wyzwanie, to dotarcie do osób, które dotychczas nie angażowały się w POSK”

Oświadczenie

Oświadczenie

- do wiadomości członków POSK-u

Ruszaj się Bruno

… Idziemy na piwo! Niechybnie brakuje tam nas. Od stania w miejscu niejeden już zginął, niejeden zginął już kwiat…

To fragment bardzo znanej wierszo-piosenki Steda, jak go nazywano, barda średniego pokolenia Polaków, których proces dojrzewania dopadł w okresie tzw. małej stabilizacji (lata 1958 – 1964). Twórczość Edwarda Stachury ma w sobie tę prostotę, która czyni z przedmiotu myśli i litery – rzecz zgoła bezcenną, bo nieprzemijalną. Od końca lat 60. XX wieku, śpiewają i czytają Stachurę wszyscy młodzi romantycy. Spotkał go przywilej, który dotyka jednego poetę na tysiąc. Ludzie znają jego wiersze. Spopularyzowane w pieśni przez „Wolną Grupę Bukowina” w latach 70., przetrwały do dzisiaj. Ciekawe czy nadal z gitarą śpiewane są przy ogniskach, na szlakach, w schroniskach, internatach i akademikach. Był taki czas, że życia nie było bez Stachury. 23 i 25 marca, Scena Poetycka pod wodzą Heleny Kaut-Howson, przypomni nam wiersze, piosenki i prozę autora „Siekierezady”. (Szczegóły obok).

Urodził się w 1937 roku we Francji. Pochodził z robotniczej rodziny polskich emigrantów. Jego ojciec Stanisław pracował w fabryce, matka – Jadwiga Stępkowska, zajmowała się dziećmi: najstarszym synem Ryszardem, Edwardem, oraz dwójką młodszego rodzeństwa – Elianą i Janem. We wrześniu 1948 r. rodzina Stachurów przeprowadziła się do Polski i osiadła w Łazieńcu nieopodal Aleksandrowa Kujawskiego. Edward w 1952 r. rozpoczął naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Ciechocinku. Dwa lata później przeniósł się do brata Ryszarda, do Gdyni, gdzie w 1956 r. zdał maturę.

Po maturze Stachura próbował dostać się na wydział malarstwa Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Gdańsku, jednak bezskutecznie. W 1956 r. jako „wolny słuchacz” uczestniczył w zajęciach na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Jednak formalnie podjął studia romanstyczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, które przerwał po pierwszym semestrze. W 1958 r. ponownie zdał egzamin wstępny na ten sam kierunek, jednak z powodu niezaliczenia przedmiotów w terminie, został skreślony z listy studentów. W maju 1960 r. przeniósł się na Uniwersytet Warszawski, gdzie uzyskał dyplom magistra w 1965 r.

W 1962 r. Stachura zadebiutował zbiorem opowiadań „Jeden dzień”. Rok po ukazaniu się pierwszej książki został członkiem Związku Literatów Polskich, z którego na własną prośbę został skreślony w 1978 r. Podczas pobytu w Meksyku (1969-70), tłumaczył na polski m. in. wiersze Borgesa, opowiadania Onettiego oraz powieść Márqueza  „Sto lat samotności”. W 1972 r. otrzymał nagrodę Fundacji im. Kościelskich w Genewie.

Był poetą drogi. Jeździł po Polsce, Europie i Ameryce. Na spotkaniach autorskich śpiewał swoje piosenki przy akompaniamencie gitary – za te piosenki pokochało go pokolenie młodych-zbuntowanych z lat 80. i 90. XX wieku. Od maja do lipca 1979 r. pisał swój ostatni brulion zatytułowany „Pogodzić się ze światem”. 24 lipca w swym warszawskim mieszkaniu napisał pożegnalny list (znany jako „List do pozostałych”). Popełnił samobójstwo.

Elżbieta Sobolewska