Aktualności

Bilety na pokazy "Bożego Ciała" w Kinie POSK-u

Bilety na pokazy "Bożego Ciała" w Kinie POSK-u

Szczegóły dotyczące sprzedaży biletów na pokazy w czwartek 17/10 i sobotę 19/10

Wrzesień 2019 w POSK-u

Wrzesień 2019 w POSK-u

przegląd najważniejszych wydarzeń

Jawnuta w POSK-u!

Jawnuta w POSK-u!

Porywająca premiera w ramach obchodów Roku Moniuszkowskiego

Wystawa "Outlook: No Return" w Galerii POSK

Wystawa "Outlook: No Return" w Galerii POSK

w ramach festiwalu Insiders/Outsiders

Prace w kotłowni POSK-u zakończone

Prace w kotłowni POSK-u zakończone

Instalacja nowych bojlerów znacząco zmniejszy koszty zużycia gazu!

Joanna Młudzińska, Przewodnicząca POSK-u nowej kadencji:

Joanna Młudzińska, Przewodnicząca POSK-u nowej kadencji:

"Najważniejsze wyzwanie, to dotarcie do osób, które dotychczas nie angażowały się w POSK”

Oświadczenie

Oświadczenie

- do wiadomości członków POSK-u

Fot._Agnieszka_wierczyska.jpg

Fot. Agnieszka Świerczyńska

„Premiera  „Parii” w POSK-u  - poruszyła publiczność i otrzymała zasłużone owacje”

Tegoroczną, historyczną, londyńską premierę „Parii” Stanisława Moniuszki, pokazującą tę operę po raz pierwszy  poza granicami Polski, należy zaliczyć do wydarzeń kulturalnych bardzo udanych. Przypomnę, że to ambitne dzieło naszego narodowego kompozytora wystawione było po raz pierwszy w 1869 roku w Teatrze Wielkim w Warszawie, i od tamtej pory aż do dzisiaj pokazane zostało mniej niż 10 razy. Kto wie... gdyby nie zespół etuzjastów skupionych  wokół Sceny Operowej POSK-u dowodzonej przez Joanne Młudzińską i Krystynę Bell, być może nigdy nie mielibyśmy okazji go zobaczyć  i podziwiać tak doskonałego wykonania tej pełnej tragizmu, wysublimowanej i przepełnionej iście wagnerowskim dramatyzmem muzyki.

Scena Operowa POSK-u podjęła się zadania niezwykle trudnego – ten ambitny muzycznie utwór wymaga od zespołu wykonawczego  talentu i profesjonalizmu – wokaliści, aby wykonać swoje partie, musieli wznieść się na wyżyny doskonałej sztuki wokalnej.

Takie wykonanie gwarantował zestaw śpiewaków ogromnej klasy i  talentu – właściwie każdy z nich zabłysnął nie tylko pięknym wyjątkowym głosem, ale też wyrazistą, przepełnioną autentyczną emocją interpretacją. Odtwarzający rolę główną Idemara doskonały tenor Rafał Bartmiński potwierdził tylko swoją klasę i pozycję wybitnego współczesnego śpiewaka operowego.  Niezwykle dobrze i przejmująco wypadła w roli Neali młoda polsko-szkocka sopranistaka Natasha Day, której wróżę doskonałą karierę. Oprócz  wspaniałego głosu i talentu, posiada również nietuzinkową urodę i talent aktorski. Znany dobrze poskowej publiczności dooskonały bas Marcin Gęśla świetnie nakreślił postać bezwzględnego wobec  zasad i tradycji Akebara. Doskonale zespolił się z wykonywaną przez siebie postacią baryton Łukasz Biela, kreując wyrazistą postać Jaresa, ojca Idamora - zarówno bezbłędną interpretacją wokalną jak i dużym talentem aktorsko-scenicznym. Młody tenor Wojciech Hinc jako Ratef oraz wokalistki Maureen Tarler, Paulina Mościcka i Elżbieta Frankiewicz w rolach Kapłanek również doskonale odnaleźli się w swoich rolach.

Genialną pracę wykonał dyrygent i dyrektor muzyczny przedsięwzięcia Stephen Ellery. Przygotowana przez niego aranżacja „Parii” na zmniejszony skład orkiestrowy, oparta na zapisie fortepianowym i z pietyzmem odtworzona tak „jakby to zrobił sam mistrz Moniuszko” nie tylko oddawała wiernie zamierzenia kompozytorsko- aranżacyjne Moniuszki, ale uwypukliła wielorakość walorów muzycznych tego dzieła i jego nieprzemijającą świeżość. Ellery skompletował również doskonałą orkiestrę, złożoną z najlepszych muzyków londyńskich.

Zaproszony z Polski doskonały reżyser , śpiewak i specjalista od opery Feliks  Tarnawski tchnął w scenę życie i sprawił, że to, co się na niej działo, było przekonywujące i zachowało autentyzm.  Niewątpliwie pomocne tutaj były doskonałe kostiumy przygotowane z wyczuciem stylu i epoki przez Beatę Barton-Chapple, świetna dekoracja sceniczna Michaela Leopolda stawiająca na wysmakowany minimalizm, oraz oprawa świetlna Marcina Miłoszewskiego. Reżyser dołączył do przygotowującego się od miesięcy zespołu na tydzień przed premierą, a więc był to tydzień niezwykle intensywnej pracy dla wzystkich, trwającej dosłownie dzień i noc!

Muzycznie „Paria” broni się znakomicie, jest dziełem pełnym wyrazu, równocześnie bardziej złożonym muzycznie i wymagającym niż  wcześniejsze opery Moniuszki. Poruszający jest, przewijający się przez cały utwór, już od pierwszych taktów uwertury, ton przejmującego smutku, ktory od czasu do czasu znika, aby znów się pojawić.

Pra-premierze „Parii” ponoć towarzyszyły głosy, że orientalnych wpływów muzycznych w tym utworze jest niewiele. Moim zdaniem, dzisiaj może to stanowić jedynie atut i o sile tej muzyki -muzyczne wpływy orientu wykorzystane są bardzo subtelnie, przewijają się gdziś w harmoniach, w subtelnościach aranżacji... To moim zdaniem również stanowi o ponadczasowości muzyki  Moniuszki oraz o jego subtelnym myśleniu o niej. Gdyby orientalne motywy były wykorzystane dosłownie, nachalnie, melodycznie, dzisiaj być może trąciłoby to myszką?..

Oczywiście, zawsze znajdzie się ktoś niezadowolny, zawsze przecież można się do czegos przyczepić... a to, że chóry amatorskie lub pół amatorskiej (hej – pamietajmy, to POSK, stąd pomysł łączenia działań amatorów i profesjonalistów), a to, że dekoracje mogłyby być większe, a to, że coś tam...  Myślę jednak, że raczej warto skupić się na mnogości pozytywnych aspektów wystawionej w POSK-u opery i podkreślić, że dzięki konsekwencji i pasji pań Bell i Młudzińskiej i ich zespołu wspaniałych artystów, mogliśmy zobaczyć  zaadaptowane do utrudnionych warunków i niezbyt dużej sceny dzieła operowe najwyższej jakości, wykonane na najwyższym poziomie  artystycznym, czego sobotnia premiera może być jak najdoskonalszym przykładem!

Sobotnia premiera nagrodzona została przez widzów i słuchaczy długą owacją na stojąco.

Tomasz Furmanek


Premiera opery „Paria” Stanisława Moniuszki odbyła się w Teatrze POSK-u w sobotę 7 października.


Natasha_Day_i_Rafa_Bartminski_-_fot_Agnieszka_wierczyska.jpg

Fot. Agnieszka Świerczyńska

Natasha_Day_ukasz_Biela_i_Maureen_Tarler_-fot._Martyna_Kubrak.jpg

Fot. Martyna Kubrak