Aktualności

Zbigniew Namysłowski Quintet w POSK-u!

Zbigniew Namysłowski Quintet w POSK-u!

W programie kompozycje Namysłowskiego i Komedy

Jubileusz teatru Syrena

Jubileusz teatru Syrena

Otwarcie historycznej wystawy i specjalna premiera!

60 lat przygód z Syreną!

60 lat przygód z Syreną!

- specjalna historyczna wystawa oraz premiera sztuki „Koziołek Matołek – przygody z Syreną”

Bilety na pokazy "Bożego Ciała" w Kinie POSK-u

Bilety na pokazy "Bożego Ciała" w Kinie POSK-u

Szczegóły dotyczące sprzedaży biletów na pokazy w czwartek 17/10 i sobotę 19/10

Wrzesień 2019 w POSK-u

Wrzesień 2019 w POSK-u

przegląd najważniejszych wydarzeń

Jawnuta w POSK-u!

Jawnuta w POSK-u!

Porywająca premiera w ramach obchodów Roku Moniuszkowskiego

Elwira_Olbrych_i_prace__x_672.jpg

„Lurczyński wychodzi z szafy!... „

Rozmowa z Elwirą Olbrich, wice-dyrektor Galerii POSK, katalogującą obecnie kolekcję prac podarowanych POSK-owi przez wybitnego malarza Mieczysława Lurczyńskiego oraz przygotowującą wystawę i aukcję prac tego artysty w Warszawie. Rozmawia Tomasz Furmanek:

Tomasz Furmanek: Proszę o zwięzłe przybliżenie postaci Mieczysława Lurczyńskiego tym czytelnikom, którzy go jeszcze nie znają.

Elwira Olbrich: Mieczysław Lurczyński to polski malarz, a także poeta i pisarz, urodzony w 1908 roku w Petersburgu. Tuż przed II Wojną Światową ukończył studia malarskie w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Wystawiał w stołecznej Zachęcie i warszawskich salonach sztuki. W czasie wojny był w AK, został aresztowany i uwięziony na Pawiaku, następnie przeniesiono go do obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie na terenie  Niemiec. Po wyzwoleniu znalazł sie w Hannoverze, gdzie wydał szereg książek, poezji i dramatów. Później mieszkał krótko w Anglii, a następnie wraz z żoną Zofią osiedlił się w Paryżu, skąd często podróżował na południe Francji, do Hiszpanii czy Maroka. Dzięki tym podróżom powstały jego najpiękniejsze obrazy, pełne kolorów, fascynujące – zważywszy ciemny, przygnębiający okres wojenny, który malarz miał za sobą. Stworzył ogromną ilość prac, które pokazywał na wystawach w galeriach paryskich, miał też wystawy w Londynie i w Edynburgu.

TF: Lurczyński bardzo cenił sobie wspołpracę z POSK-iem?

EO: Tak, działalność tej instytucji, wspierającej polską kulturę, zrobiła na nim duże wrażenie. W latach 1985-87 w Galerii POSK zorganizowano wystawy prac Lurczyńskiego połączone z aukcjami. Dyrektorem Galerii była wtedy Janina Baranowska, uznana malarka emigracyjna, która osobiście wybrała obrazy na wystawę, odwiedzając malarza w Paryżu. POSK wydał również jego 3 pozycje książkowe.

TF: W ramach uznania dla Ośrodka malarz zapisał swój majątek POSK-owi. Co konkretnie?

EO: Artysta zmarł w 1995 roku. Przed śmiercią postanowił obdarować POSK całym swoim majątkiem i artystycznym dorobkiem, łącznie ze swoim apartamentem w Paryżu.  Kolekcja około dwóch tysięcy prac – obrazów, szkiców i rysunków  trafiła do Ośrodka. Likwidacją artystycznego wnętrza zajęła się pani Eugenia Maresch, a opieka nad kolekcją  zawsze była w gestii Galerii POSK i jej dyrektorów.

TF:  Jak to się stało, że zajęła się pani tą pracą?

EO: Muszę powiedzieć, że od pierwszego razu kiedy obecna Dyrektor Galerii POSK, pani  Joanna Ciechanowska pokazała mi tę szafę pełną obrazów, byłam zafascynowana – za każdym razem kiedy do niej zaglądałam, miałam wrażenie, że odkrywam tam nowe skarby! Przypomnę, że pomysł zbudowania tej specjalnej szafy i wykonanie projektu należały do pani Moniki Skowrońskiej. Postanowiłam  wykorzystać swoje kontakty w świecie aukcyjnym i galerii sztuk aby pomóc dziełom tego artysty wyjść z ukrycia. W Anglii spotkałam się niestety z minimalnym oddźwiękiem, albowiem duże galerie są zainteresowane tylko artystami o ustalonej już cenie rynkowej i o dużej sprzedaży aukcyjnej – czego Lurczyński nie mógł mieć, gdyż od ponad 20 lat jego prace były zamknięte w owej szafie!

TF: W Polsce jednak pojawiło się zainteresowanie?

EO: Poradzono mi, że w Polsce Lurczyński miałby większe szanse. Zrobiłam tam badania rynku sztuki pod jego  kątem, sprawdziłam ślady jego sprzedaży i doszłam do wniosku, że są szanse. W Desie krakowskiej czy warszawskiej ostatnio pojawiła się niewielka ilośc jego prac, które się sprzedały. Jako entuzjastaka tej kolekcji, postanowiłam więc najpierw ją uporządkować, aby dokładnie wiedzieć, co się w niej znajduje...

TF: No właśnie, na czym polega pani praca przy tej kolekcji?

EO: W pierwszym rzędzie zgłosiłam do POSKu chęć uporządkowania i katalogowania tych prac, oczywiście na zasadzie wolontariatu. Nie zdawałam sobie sprawy, że kolekcja jest tak ogromna. Już wcześniej skatalogowano jej część, do liczby 320 prac. Ja dotychczas opisałam 400 obrazów, a co najmniej 200 jeszcze na to czeka. Muszę dodać, że kolekcja jest i tak uszczuplona, ponieważ poprzednie kierownictwa Galerii POSK organizowały okolicznościowe wyprzedaże tych obrazów. Moja praca polega też na zorientowaniu się ile jest prac o określonej tematyce, w jakim są stanie... Każdy obraz musi być sfotografowany, zmierzony, opisany co do użytej techniki i tematu, należy też ustalić czas jego powstania. Opis każdej pozycji zapisywany jest w komputerze.

Przy okazji chciałabym podziękować obecnemu kierownictwu POSK-u za wsparcie i okazane mi zaufanie, bez tego nie mogłabym zrealizować  tego projektu.

TF: Jak wspomnieliśmy, organizauje pani wystawę i aukcję prac tego artysty w Polsce?

EO: Wiedziałam, że życzeniem Mieczysława Lurczyńskiego było przekazanie POSK-owi części obrazów do stałej ekspozycj, a spieniężenie reszty w celu przeznaczenia uzyskanych środków na cele społeczne. Galeria Bohema w Warszawie, z którą mam bardzo dobre kontakty, od razu wyraziła zainteresowanie i  zaoferowała nam bardzo dobre warunki. Przedstawiłam Radzie POSKu, której jestem członkiem, projekt wysłania 60 obrazów na wystawe i aukcję do Warszawy. Wybrałyśmy kolektywnie – ja oraz panie Joanna Ciechanowska, Krystyna Bell i Joanna Młudzińska – obrazy o różnej tematyce i rozmiarach, które będą zaprezentowane podczas trwającej 2 tygodnie wystawy, którą 19 kwietnia uwieńczy aukcja, transmitowana na żywo w internecie.

TF: Opracowywany jest też specjalny katalog?

EO: Specjaliści z Galerii Bohema opracowują biografię artysty we współpracy z nami, prezentującą Mieczysława Lurczyńskiego nie tylko jako malarza, ale też jako poetę i pisarza – jego pełną sylwetkę  artysty. Będzie też duża kampania w prasie polskiej i mediach na ten temat.  Całe przedsięwzięcie ma też na celu podniesienie prestiżu Lurczyńskiego. Mam ogromną nadzieję, że to pomoże w aukcji. Jeżeli obrazy się nie sprzedadzą, to wrócą do nas z Polski – jest  podpisana  odpowiednia umowa. Bohema ponosi także koszty wydania katalogu oraz akcji oczyszczenia obrazów, którą też sama zorganizowała.

TF: Wydaje sie pani być szczerze podekscytowana tym projektem.

EO: To co teraz powiem, mówię szczerze i od serca – jestem bardzo szczęśliwa dla tego artysty! To co robimy będzie dla  jego wspaniałej sztuki czymś znakomitym i ważnym, na co zasługiwał od dawna! Natomiast nam pozwoli to oszacować co dokładnie w tych szafach mamy i zdecydować co najlepiej z tym zrobić. Podczas wybierania prac na wystawę w Bohemie, odłożyłyśmy najpierw te obrazy, które uznałyśmy za najlepsze, najciekawsze, aby zostały w POSK-u jako stała prezentacja, którą utworzymy w Sali Szafirowej.  Obrazy zawisną tam już niedługo – o czym opowiemy osobno. Jeżeli chodzi o transport tych prac do Polski – trzeba było oczywiście wysłać obrazy w taki sposób, aby dotarły w całości i nieuszkodzone. Firma przewozowa zbudowała specjalną skrzynię drewnianą, do której sama te obrazy zapakowałam z pomocą pana Damiana z recepcji POSK-u. Dotarły szczęśliwie i są właśnie oczyszczne przed wystawą przez specjalistów.

TF: Czy ma pani jakieś przeczucia co do przebiegu aukcji?

EO: Z aukcjami, oczywiście, nigdy nic nie wiadomo, ale ja, jako entuzjastka tej kolekcji jestem pozytywnie nastawiona. Z tego co wiem, już jest duże zainteresowanie tymi obrazami. To odważne przedsięwzięcie. Ja oceniam tego malarza i te obrazy wysoko, są szalenie atrakcyjne, niektóre absolutnie piękne, pełne światła i kolorów, cieszą oko! Są absolutnie sprzedawalne. Jestem pełna optymizm, że te obrazy znajdą nabywców i aukcja zakończy się sukcesem!