Aktualności

Bilety na pokazy "Bożego Ciała" w Kinie POSK-u

Bilety na pokazy "Bożego Ciała" w Kinie POSK-u

Szczegóły dotyczące sprzedaży biletów na pokazy w czwartek 17/10 i sobotę 19/10

Wrzesień 2019 w POSK-u

Wrzesień 2019 w POSK-u

przegląd najważniejszych wydarzeń

Jawnuta w POSK-u!

Jawnuta w POSK-u!

Porywająca premiera w ramach obchodów Roku Moniuszkowskiego

Wystawa "Outlook: No Return" w Galerii POSK

Wystawa "Outlook: No Return" w Galerii POSK

w ramach festiwalu Insiders/Outsiders

Prace w kotłowni POSK-u zakończone

Prace w kotłowni POSK-u zakończone

Instalacja nowych bojlerów znacząco zmniejszy koszty zużycia gazu!

Joanna Młudzińska, Przewodnicząca POSK-u nowej kadencji:

Joanna Młudzińska, Przewodnicząca POSK-u nowej kadencji:

"Najważniejsze wyzwanie, to dotarcie do osób, które dotychczas nie angażowały się w POSK”

Oświadczenie

Oświadczenie

- do wiadomości członków POSK-u

Akcja Didgeridoo

akcja1.jpgJuż po raz drugi w galerii POSK-u zagościły głębokie tony aborygeńskich tromb Didgeridoo. Sporo jest zwolenników teorii, że to najstarszy instrument dęty na świecie. Muzyka trąb Didgeridoo to jedna z „Aborygeńskich inspiracji” – w efekcie których powstały obrazy Mariusza „Czajnika” Czajkowskiego. Sprawa sztuki w tym wypadku ma jednak swoje drugie dno. Kto wie, czy nie ważniejsze od niej samej.– Szukałem długo fundacji, stowarzyszenia, których działalność i status dawałyby mi pewność, że nie poświęcę czasu i energii na marne. Action Medical Research ma za sobą 60 lat tradycji, wzbudza zaufanie – mówi Mariusz. Plan, który właśnie jest realizuje, wydaje się być banalnie prosty. Każdy z czytelników tego tekstu może pójść jego śladami. Ofiarować pomoc i w zamian czuć satysfakcję. To opcja dla darczyńców statycznych, którym wystarczy odliczenie kosztu pomocy od podatku. Natomiast dla filantropów czynu, którzy pragną pójść tropem przygody i zarazem zbierać fundusze, Action Medical Research przygotowała kilkanaście opcji akcji w terenie. Są to wyjazdy rowerowe, nocne wędrówki po bezdrożach Anglii (są takie!), maratony biegaczy, wypady dla amatorów wspinaczki czy sportów wodnych na Lake District i wreszcie globtroterskie wyprawy spod znaku przygody. Może już nie tak wielkiej, jak dla odkrywców lądów nieznanych, ale wciąż pozostającej w naszym wyobrażeniu w postaci smakołyku z działu: egzotyka.

akcja2.jpgMożna wspiąć się na Machu Picchu w Peru; wędrować pod Chińskim Murem; szwendać się po pustyni Namib i największej wydmie świata; oraz dotknąć zmarzniętą ręką o północy topniejących śniegów Kilimandżaro. Fundacja funduje wypad w całości, pod warunkiem, że zbierze się dla niej gość okrągłą sumkę przynajmniej trzech tysięcy funtów. Taka finansowa poprzeczka stoi przed amatorami egzotyki. – W fundacji nie mogą się nadziwić, że przez ostatnie dwa tygodnie nazbierałem już ponad tysiąc funtów. Bo ludzie dają pieniądze, jeśli tylko im się dokładnie wszystko wyjaśni, a czasem wystarczy tylko, że spodoba im się pomysł – mówi Mariusz, który wybrał opcję wyjazdu do Peru. A pieniądze zbiera za pośrednictwem swego malarstwa. Zorganizował wystawę obrazów, które namalował pod wpływem doświadczeń i wrażeń przywiezionych z Australii. Kilka z nich już sprzedał.    Niektóre pokazywał kiedyś w poskowej galerii, do bieżącej wystawy powstało jednak kilkanaście nowych obrazów, nie ma już jedna ona charakteru premiery. Służy też innemu celowi niż tylko prezentacja autorskich wyobrażeń, dla których dobrze jest znaleźć nabywcę. Na stole stoi puszka, do której można wrzucać datki, a obok kolejna, loteryjna. Podarunkiem losu jest jeden z obrazów.

Action Medical Research to fundacja, która zajmuje się zdrowiem dzieci, zwłaszcza tych jeszcze nienarodzonych i noworodków. „Touching Tiny Lives” to hasło ostatnio prowadzonej kampanii, która zwrócona jest w stronę wcześniaków, dzieci z późnej ciąży, lub po prostu noworodków, które już na starcie cierpią na poważne schorzenia. „Dzieci-dzieciom” to również niepisane hasło, pod którym w minioną sobotę w galerii POSK-u odbyły się warsztaty z malowania na modłę zaczerpniętą ze sztuki aborygeńskiej. Jaka nie byłaby jej fachowa nazwa ukształtowana przez współczesnych znawców sztuki, metodę którą posługuje się Mariusz, i którą pokazał dzieciom, określić można mianem „odwróconego pędzla”. Maluje się więc końcówką pędzla stawiając na papierze kropki z farby. Stąd, narzędziem tworzenia, może być dowolnej grubości patyk.

Ostatni moment, kiedy można będzie zobaczyć aborygeńskie obrazy i wesprzeć fundację przypada już dziś (czwartek, 21.12). Tego wieczoru zakończy się wystawa, a będzie to zamknięcie inne niż wszystkie. Na ogół artyści wynoszą swoje obrazy w samotności lub z pomocą życzliwych dusz, jakby chyłkiem opuszczając galerię robią miejsce kolegom po fachu. Tymczasem w czwartek, po 18.00, na zakończenie wystawy odbędzie się znowu koncert Didgeridoo pary słowackich muzyków, których można było posłuchać na wernisażu. Warto też wypytać ich o trąby, na których grają, gdyż dobrze znają dzieje tego instrumentu i jego charakterystykę. Dla zachęty wspomnę tylko, że brzmienie danej trąby Didgeridoo zależy między innymi od rodzaju drewna, z którego została ona wykonana. Nic również nie stanie na przeszkodzie, jeśli chcieliby Państwo zagrać. Artyści chętnie użyczą trąby.

Elżbieta Sobolewska

Fot: Na zdjęciu Mariusz Czajkowski w czasie warsztatów