Aktualności

Zbigniew Namysłowski Quintet w POSK-u!

Zbigniew Namysłowski Quintet w POSK-u!

W programie kompozycje Namysłowskiego i Komedy

Jubileusz teatru Syrena

Jubileusz teatru Syrena

Otwarcie historycznej wystawy i specjalna premiera!

60 lat przygód z Syreną!

60 lat przygód z Syreną!

- specjalna historyczna wystawa oraz premiera sztuki „Koziołek Matołek – przygody z Syreną”

Bilety na pokazy "Bożego Ciała" w Kinie POSK-u

Bilety na pokazy "Bożego Ciała" w Kinie POSK-u

Szczegóły dotyczące sprzedaży biletów na pokazy w czwartek 17/10 i sobotę 19/10

Wrzesień 2019 w POSK-u

Wrzesień 2019 w POSK-u

przegląd najważniejszych wydarzeń

Jawnuta w POSK-u!

Jawnuta w POSK-u!

Porywająca premiera w ramach obchodów Roku Moniuszkowskiego

35 lat Biblioteki Polskiej w POSK-u

Aura Opatrzności

Biblioteka Polska jest jedną z czołowych i najstarszych instytucji naszej emigracyji. Powstała w 1942 roku, od 35 lat działa w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym. Wydarzeniem upamiętniającym fakt otworzenia nowej siedziby Biblioteki w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja, było spotkanie z historykiem Richardem Butterwickiem, autorem książki „Polska rewolucja a Kościół katolicki 1788 – 1792”.

Gotowość do odpowiedzialności

Richard Butterwick (ur. 1968) dziedziczy po swoim dziadku polskie korzenie. Jest wykładowcą w School of Slavonic and East European Studies University College London. Jego specjalność to historia Polski. Studiował historię w Cambridge, w Oksfordzie obronił doktorat. Swoje pierwsze badania poświęcił postaci Stanisława Augusta Poniatowskiego, któremu przyglądał się pod kątem jego fascynacji kulturą Anglosasów. Butterwick szczególnie zajmuje się analizą wieku Oświecenia – ideami i podejściem do religii, historią, polityką i kulturą. Napisał monografię pt. „Poland’s Last King and English Culture. Stanisław August Poniatowski, 1732-1798” wydaną przez Oxford University Press i ogłoszoną akademicką książką roku 1999. Jej polskie wydanie – „Stanisław August a kultura angielska” powstało pod auspicjami Polskiej Akademii Nauk. Richard Butterwick jest autorem prac zbiorowych oraz artykułów o Oświeceniu i Anty-Oświeceniu, Kościele katolickim, parlamentaryzmie i monarchii w Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

„Polska Rewolucja a Kościół katolicki” to potężna księga powstała na podstawie pieczołowitej analizy druków i autentycznych dokumentów opisujących działalność Sejmu Czteroletniego pod kątem problematyki kościelnej. Pracę Butterwicka opublikowało wydawnictwo Arcana. Wynika z niej „polityczna dojrzałość autorów uchwalonych w czasie obrad Sejmu Wielkiego reform”. Jej twórcy, czego na kartach swej książki dowodzi brytyjski historyk, byli zdolni udźwignąć odpowiedzialność za losy Ojczyzny, która wedle ich planów i pierwszych poczynionych kroków – miała odzyskać wolność. Okres Sejmu Wielkiego łączy się również z poważnymi perturbacjami Kościoła katolickiego. Dokonywał się wówczas zamach na jego pozycję, a w skrócie ujmując – również na majątek. Sytuację kryzysową udało się zażegnać. Wypracowano kompromis. W wywiadzie dla wydawnictwa Arcana, Butterwick relacjonuje: „Wszystko zaczęło się niezwykle groźnie. Na tle zadawnionego prądu antyklerykalnego wśród szlachty, z pewną domieszką oświeceniowych haseł, również w obliczu niewątpliwej potrzeby znalezienia funduszów na rozbudowę wojska, które było śmiesznie małe, jak na drugą połowę XVIII w., doszło do arbitralnych kroków, które nie miały nic wspólnego ani z długofalowym interesem państwa, ani ze sprawiedliwością, które godziły wreszcie w prawa i prerogatywy Kościoła. Chodzi mianowicie o ponad podwójne opodatkowanie duchownych w stosunku do szlachty świeckiej oraz o przeprowadzenie zaboru – i to w czasach pokoju – dóbr najpotężniejszego biskupstwa krakowskiego na rzecz aukcji wojska. Stało się to nie tylko dzięki popularności antykościelnych haseł, lecz również na skutek skomplikowanego splotu zakulisowych intryg. Wytworzyła się sytuacja, w której mogłoby dojść to potępienia sejmu przez papieża, co zapewne prowadziłoby do dalszej konfiskaty majątków duchownych (słyszymy dobrze chór potępień dla bezużytecznych kapituł, opactw, zakonników i zakonnic). W rezultacie wydaje mi się, że realna była groźba schizmy, czyli zerwania między Rzeczpospolitą a Stolicą Apostolską. Jeśli tak by się stało, nie mogłoby być mowy o błogosławieństwie papieża Piusa VI dla dzieła konstytucji i poparciu wielu księży parafialnych i hierarchów dla nowego ustroju. To wsparcie udzielone przez duchownych sprawiło, między innymi czynnikami, że konstytucja została przyjęta przez wystarczającą część narodu politycznego na sejmikach, jak również i to, że przeszła ona – przynajmniej na początku – w atmosferze zbiorowej euforii. Bez wycofania się z tej niebezpiecznej krawędzi, to wszystko nie byłoby możliwe. Jest więc to opowieść o tym, jak Sejm zbliżył się do krawędzi, a potem częściowo na skutek szczęścia, częściowo na skutek mądrej argumentacji, jednak się z niej wycofał. Udało się wynegocjować kompromis, zaszły ponadto okoliczności, które sprawiły, że został on zaakceptowany przez Sejm. Niemałą rolę odegrał w tym zresztą jeden z najczarniejszych charakterów polskiej historii, Franciszek Ksawery Branicki (1730-1819). Wobec tego możliwe stało się wprzęgnięcie Kościoła do wytworzenia wokół rewolucji trzeciomajowej aury Opatrzności.”

Na straży Słowa

25 marca 1977 roku, ówczesny Przewodniczący Rady Bibliotecznej, Zbigniew Mieczkowski otrzymał list od Prymasa Polski, Kardynała Stefana Wyszyńskiego. W liście tym stało:

„Od Najdostojniejszego Biskupa Władysława Rubina dowiedziałem się o zamierzonym na dzień 3 maja br. otwarciu i poświęceniu w Londynie Biblioteki Polskiej. Spieszę wyrazić swoją radość, że Słowo Polskie mocą swojego czaru i piękna, dobija się do serc Rodaków, by w Ich umysłach i sercach znaleźć żyzną glebę do stokrotnego owocowania. Cóż może bardziej jednoczyć Naród, jak nie Słowo ojczyste, które nie zna granic w atmosferze. Życzę, by to słowo biegło, łączyło, rozświetlało i zapalało Miłość we wszystkich polskich sercach. Wszystkim Organizatorom i Przyjaciołom Biblioteki oraz Czytelnikom z serca błogosławię”.

Konieczność stworzenia godnej siedziby dla gromadzonych od 1942 roku dokumentów, archiwów i wreszcie książek, była jedną z myśli dopingujących polską społeczność do budowy ośrodka społeczno-kulturalnego, z którego kolejne pokolenia, choć z mniejszym zapałem niż ich poprzednicy, korzystają do dzisiaj. To właśnie biblioteka gromadzi najwierniejszych użytkowników POSK-u, a przyćmiona nieco jej kulturotwórcza rola, znakomicie odżywa pod nowym zarządem dr Dobrosławy Platt, wcześniej związanej z wrocławskim Ossolineum. Ściągnięta do roli przede wszystkim wypożyczalni, Biblioteka Polska jest obecnie na najlepszej drodze by odzyskać swoją zagubioną pozycję, stać się ponownie centrum kultury wysokiej. Ów rozpoczęty przez dr Platt proces, z satysfakcją podkreślił w swoim krótkim wystąpieniu, 13 maja, Zbigniew Mieczkowski. To za jego kadencji doszło do porozumienia z Towarzystwem Conradowskim, które zdecydowało się nawiązać współpracę z biblioteką i ulokować tam – na stałe – ośrodek badań conradiańskich – Joseph Conrad Study Centre, a także zdeponować zbiory pism, listów i pamiątek po Józefie Conradzie Korzeniowskim.

Wielkim protektorem i opiekunem biblioteki był zmarły w październiku 1976 roku – płk dr Stefan Zamoyski. „Świadomy swego rodowego posłannictwa – stałej pracy i walki dla Polski i o Polskę hr. Zamoyski był kontynuatorem tradycji swej rodziny, spadkobiercą wielkiego historycznego nazwiska i z nim związanych wielkich obowiązków. Odszedł człowiek niezastąpiony, przed ukończeniem jednego z najważniejszych dzieł swego życia, za jakie uważał urządzenie biblioteki w jej nowych pomieszczeniach” – odnotował jego następca. Z relacji sporządzonej przez Mieczkowskiego w 1977 roku na łamach Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza, poznajemy praktyczne szczegóły przeprowadzki. Nie to jednak wzbudza refleksję, lecz kilka zdań o bezinteresownym zaangażowaniu ludzi, których jednak najpierw ktoś umiał do działania na rzecz społeczności – pozyskać. Możliwość taka wynikała z dwóch przyczyn: przekonania o czystości i powadze intencji tych, którzy do współdziałania namawiali i żywo wówczas istniejącego poczucia współodpowiedzialności za podtrzymanie i rozwój polskiej kultury w Wielkiej Brytanii. Obie przesłanki przeżywają dzisiaj swój regres.

„Przeniesienie odbyło się dość sprawnie. (…) The British Library udzieliła Bibliotece pomocy finansowej na przeprowadzenie. To pozwoliło na zatrudnienie fachowego przedsiębiorstwa transportowego, które dokonało głównego dzieła przewiezienia i rozmieszczenia zbiorów. Jednocześnie dzięki wspaniałemu odzewowi społeczeństwa emigracyjnego na apel Rady Bibliotecznej nowe półki zostały częściowo zakupione i zainstalowane. Trzeba tu podkreślić olbrzymią pracę społeczną, przede wszystkim młodzieży, organizacji i firm polskich. Dzięki nim przewieziona została prywatnymi samochodami niezliczona ilość pudeł tekturowych, pakowanych pod kierownictwem p. Marii Leśniakowej. Było to dużym odciążeniem prac głównych, a tym samym i zmniejszeniem kosztów.”

Do kardynała Wyszyńskiego, w odpowiedzi na jego list, Zbigniew Mieczkowski skierował te oto słowa: „Biblioteka Polska w Londynie, której zadaniem jest utrwalanie prawdy historycznej oraz szerzenie poza granicami Kraju wiedzy o osiągnięciach kulturalnych naszego narodu, rozpoczęła nowy etap istnienia z pełną świadomością swego związku z Macierzą”. 3 maja 1977 roku to data, o której POSK nigdy nie powinien zapomnieć, i z której kiedyś jeszcze może nauczy się czerpać.

Tekst i fotografia: Elżbieta Sobolewska

35lat.jpg